Serwis o Finansach Przedsiębiorstw ANALIZA FINANSOWA

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Email Drukuj

Jak analizować rentowność w skonsolidowanym sprawozdaniu finansowym? cz. 2

Z drugiej strony, przy podejściu do tej kwestii z punktu widzenia właścicieli jednostki dominującej, ich interesuje tak naprawdę tylko wynik finansowy wygenerowany przez spółkę dominującej oraz tą część wyniku jednostek zależnych należnej tej spółce. Zatem w rachunku zysków i strat jest to wynik dla właścicieli spółki dominującej (w naszym przypadku 30 mln zł). Takie podejście jest racjonalnym w sytuacji gdy akcjonariusze spółki dominującej chcę przeanalizować efektywność gospodarowania w obszarze który jest ściśle im przynależny.

Z drugiej strony, przy podejściu do tej kwestii z punktu widzenia właścicieli jednostki dominującej, ich interesuje tak naprawdę tylko wynik finansowy wygenerowany przez spółkę dominującej oraz tą część wyniku jednostek zależnych należnej tej spółce. Zatem w rachunku zysków i strat jest to wynik dla właścicieli spółki dominującej (w naszym przypadku 30 mln zł). Takie podejście jest racjonalnym w sytuacji gdy akcjonariusze spółki dominującej chcę przeanalizować efektywność gospodarowania w obszarze który jest ściśle im przynależny.

Aby jednak być konsekwentnym, przy tak zdefiniowanym podejściu do wyniku finansowego, każdorazowo w mianowniku każdego z powyższych wskaźników powinniśmy zastosować wielkości finansowe dotyczące nie całej grupy ale tylko spółki dominującej i spółek zależnych w części przypadającej spółce dominującej. Jeśli mamy taką informację (np. posiadając informacje o jednostkowych sprawozdaniach tych podmiotów) to możemy wówczas precyzyjne określić jaki jest to poziom przychodów ze sprzedaży i aktywów (w przypadku kapitału własnego tego problemu nie ma bo stanowi go kapitał własny dot. spółki dominującej). Jeśli takich danych brak, można oczywiście liczyć rentowność na danych łącznych (szczególnie gdy wiemy, że część przypadająca udziałom mniejszościowym jest minimalna) ale trzeba mieć świadomość możliwego pewnego zafałszowania wyników.

Załóżmy więc w naszym przykładzie, że wiemy, iż odpowiednia wielkość przychodów ze sprzedaży wygenerowana przez spółkę-matkę i przez spółki-córki w udziale przypadającym na spółkę-matkę wynosi 400 mln zł, podczas gdy analogiczne aktywa to 500 mln zł. Wówczas rentowność wyglądać będzie jak poniżej:

rentowność netto = wynik netto/przychody =30.000/400.000 = 7,5%

rentowność kapitału = wynik netto/kapitały własne = 30.000/200.000 = 15%

rentowność majątku (aktywów) = wynik netto/aktywa = 30.000/500.000 = 6%

Jak widać, w każdym obszarze rentowność dla właścicieli firmy dominującej była niższa od rentowności całej grupy kapitałowej, co oznacza, że na właścicieli mniejszościowych przypadała dużo wyższa rentowność. Można zaryzykować stwierdzenie, że wynikało to w głównej mierze z lepszej efektywności spółek zależnych niż spółki-matki. Oczywiście nie możemy zapominać, że bardzo prawdopodobnym jest, iż specyfika branży w jakiej działają spółki zależne może powodować, że bez wsparcia właściciela i np. jego marki nie byłyby w stanie uzyskiwać tak dobrych wyników, ale to już podlega bardziej szczegółowych analiz oraz poznania i oceny specyfiki całej grupy firm i ich otoczenia.

 
Reklama