Serwis o Finansach Przedsiębiorstw ANALIZA FINANSOWA

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Email Drukuj

Grzechy główne w planowaniu inwestycji cz. 1. Przeszacowane dochody i wpływy prognozowane

Sprawa jest prawdopodobnie dość oczywista dla każdego kto miał do czynienia z wszelkim prognozowaniem, ale na tyle kluczowa, że dobrze jest poświęcić jej chwilę. Nie ulega wątpliwości, że przeszacowanie takich parametrów jak cena sprzedaży produktu, czy jego sprzedana ilość, albo niedoszacowanie różnego rodzaju kosztów, prowadzi do fałszywych wyników analizy i - w konsekwencji - złej decyzji inwestycyjnej.

 

Za wysokie przychody, lub za niskie koszty to najczęstszy i - w rezultacie - najprostszy do popełnienia błąd inwestora. Oczywiście trudno się mu dziwić że widzi swój biznes w pięknych kolorach, ale zbyt optymistyczne założenia stanowią trochę zaklinanie rzeczywistości i tworzenie sztucznej - niewykonalnej - finansowej przyszłości, która wprowadza w błąd samego inwestora, ale również ewentualne inne strony współfinansujące projekt. Żeby było jasne, wszelkie próby specjalnego oszukania potencjalnych współfinansujących (np. banku) odrzucamy jako nieetyczne, ale nawet mimowolne 'podkolorowanie' kluczowych dla inwestycji liczb może nieść podobne konsekwencje. Oczywiście, aby pozyskać kapitał dla inwestycji, każdy inwestor stara się jak najlepiej przedstawić 'owoce' inwestycji. Ale z drugiej strony, warto się zastanowić czy nie lepiej z góry realnie ocenić potencjalne dochody i określić opłacalność (i wypłacalność) projektu, niż później mieć problem z brakiem realnych wpływów i w konsekwencji np. mieć kłopoty z niespłaconym kredytem inwestycyjnym, bankowy tytuł egzekucyjny na karku, i do tego wpis na czarną listę w biurze informacji kredytowej. Jeśli z kolei, inwestor wykłada samodzielnie całość kapitału na przedsięwzięcie, to powinien zdawać sobie sprawę, że jakiekolwiek przeszacowania w jednym obszarze czy niedoszacowania w innym, oznaczają co najwyżej oszukiwanie samego siebie, i stanowczo nie służą efektywnej ocenie korzyści finansowych i stopy zwrotu z planowanego projektu.

To chyba główny powód na to, aby zawsze do tematu podchodzić ścieżką ostrożnościową.

Warto jeszcze, przy tej okazji, zwrócić uwagę, że nie tylko dochód (rozumiany jako różnica między przychodami a kosztami), ma wpływ na wyniki inwestycji, a w szczególności na przepływy pieniężne, tak istotne dla każdego przedsięwzięcia. Bardzo duże znaczenie ma także np. zmiana kapitału obrotowego, a więc wielkości zmian w poziomie należności, zapasów i zobowiązań krótkoterminowych (np. handlowych). Jeśli z góry wiemy, że specyfika rynkowa (lub specyfika danego projektu) wpływa np. na wydłużone terminy spływu należności, to musimy w tym obszarze zachować realność (i nie zakładać zbyt krótkiego okresu rotacji), aby nie przeszacować zdolności firmy do generowania gotówki.

Należy też pamiętać, że projekt powinien mieć rezerwę, w szczególności na potencjalnych spadek wpływów, lub na możliwy wzrost wydatków operacyjnych lub finansowych. Dlatego zawsze powinien generować dochód, który z nadwyżką pokryje obsługę zobowiązań wobec wszystkich stron finansujących (w tym głównego inwestora, który powinien przecież zrealizować swój planowany zwrot z kapitału). Bardziej szczegółowo powiemy jeszcze o tym przy okazji publikacji o sprawie analizy wrażliwości.